wtorek, 11 czerwca 2013

Aniołki na lnie

Bardzo się cieszę że grono moich obserwatorów ciągle rośnie. Witam nowe osóbki.
Dziękuję Wam za komentarze i opinie po ostatnim postem. Postanowiłam nie zmieniać skrzydełek. Może następnym razem dodam piórka zamiast skrzydełek, albo tą "puchatą " muline " :) oj pomysłów mam aż za dużo :P

W wolnej chwili powstały dwa aniołki na lnie znalezionym w domu. Nie zwróciłam uwagę na splot i mimo że to ten sam len to linie są inaczej ściągnięte w tkaninie. A efekt można zobaczyć na aniołkach. Po serduszkach można zauważyć różnice. Po wyszyciu aniołków chyba będę musiała kupić lupę, na pewno ułatwi mi czytanie schematu- tylko czy ja będę potrafiła korzystać z lupy ;P 




Jesli chodzi o Victorię kontury już zrobiłam i cały czas się głowie i nie wiem co zrobić. Już teraz mi się strasznie podoba efekt, ale zastanawiam się czy już teraz przyszywać koraliki i biżuterie ( której jeszcze nie zamówiłam) czy poczekać do momentu kiedy uzbieram na oprawę. Ogólnie wszystkie obrazy oprawiam sama ale biorąc pod uwagę biżuterie i koraliki będzie potrzebne trochę luzu między obrazem a szkłem i to wstrzymuję moją prace przy Victorii. 

Pozdrawiam i dziękuję Wam że Jesteście i wspieracie mnie w moim tworzeniu. 

15 komentarzy:

  1. Urocze Aniołeczki :) Faktycznie troszeczkę widać różnicę a Aniołkach i serduszkach ale jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołeczki piękne, jeśli będą zagospodarowane osobno, to tej różnicy nikt nie skojarzy1 Ja zawsze przeliczam nitki, by uniknąć niespodzianek! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety miały być zagospodarowane razem, a w tym momencie to niezbyt efektownie wygląda. Chyba i ja zacznę przeliczać nitki :(

      Usuń
  3. Ale i tak są zachwycające.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic to:) Przecież serce sercu nierówne;) Haft jest piękny, a to najważniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne aniołki!:)
    a jeśli chodzi o segregator to: najpierw pomalowałam czarną farbą te miejsca gdzie miały być przetarcia, potem przetarłam je świecą a później pomalowałam kremową farbą, po wyschnięciu farby przetarłam papierem ściernym te miejsca, które przetarłam świecą:) hmmmm...mam nadzieję, że zrozumiale napisałam, jakby co to pytaj:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak czy owak same hafciki są śliczne :) Natomiast co do oprawy haftu - ja w ogóle nie daję szkła!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniołki wyszły ślicznie i wg mnie nic nie przeszkadza ta drobna różnica w lnie (pewnie ułożyłaś jeden kawałek pionowo, a drugi poziomo). Jeśli by miały być oprawione w jednej ramce to może by ta różnica lekko przeszkadzała, ale gdy w dwu osobnych (albo osobne serduszka uszyte) to może być. A

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam Ciebie serdecznie.Fajny ten Twój blog.Obserwuję go od dłuższego czasu-ciekawie piszesz w swoich postach.Pozdrawiam z Dobrych Czasów.Jola

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do serduszek to zawsze możesz powiedzieć, że tak właśnie miało być, jeśli zestawisz je razem :)
    Co do Victorii, to nie wiem co ci doradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne mimo wszystko. A takie szczególiki nie są istotne ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...