piątek, 23 września 2011

Tatty Teddy Star Hug

Ostatnio jakoś czas pędzi niemiłosiernie, a co z a tym idzie brak czasu na hafciki. No ale dzień bez krzyżyka jest dniem zmarnowanym :) Jak na razie nie mam czym się chwalić, a nawet jakby coś było chwilowo nie mam aparatu:( . Znalazłam na komputerze zdjęcia nie dawno zrobionego misia. Zawsze sobie mówię nigdy więcej, ale po pewnym czasie zapominam o tym. A urok tych misiów nie pozwala o nich zapomnieć. Tak chodzi o słynnego Tatty Teddy. Wszywałam na kanwie koloru lnu. Ze względu, że jest dosyć sztywna myślałam, ze zacznę i nie skończę, ale o dziwo rewelacyjnie się haftowało i na dodatek krzyżyki wychodziły równiusieńkie. Wyszycie misia poszło raz dwa, ale przy kłaczkach się załamałam. Udało się skończyć, ale aż dziwne od igły z tępym czubkiem zrobiłam sobie ranę na palcu. Może dlatego, że pierwszy raz użyłam takiej cienkiej. No dobrze, a teraz prezentacja misia:


Nie długo pokażę Wam co z misia powstało :)

Dziękuję Ślicznie za wszystkie komentarze, które są jak balsam dla duszy:)
Pozdrawiam:)

16 komentarzy:

  1. Piękny słodziak, to nagroda za ten pokłóty palec!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy misiek :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Teedy-ego.

    Sliczny misiaczek.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny ten misiu. Też go lubię i faktycznie kłaczki denerwują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Misiaczek jest przesłodki ;o) Czy mogę się uśmiechnąć do Ciebie po wzorek? ;o)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie te misiowe kłaczki też drażnią, ale nie potrafię się im oprzeć i zawsze jakiegoś nowego upatrzę ;) Śliczny Ci wyszedł

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny, podziwiam, ja chyba raczej nieporadziłabym sobie z tymi konturkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie mi się podobają te misie, ale brak mi umiejętności i cierpliwości żeby takiego wyszyć. Twój jest cudny i taki słodziak z niego :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudnie wyszedl ten misio:))Ja tez je uwielbiam i napewno niedlugo wyszyje nastepnego( 4 w mojej kolekci) a co do konturow to ja je wyszywam ostra igla bo szybciej ida:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za miły komentarz!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Każda z nas po wyszyciu Tatty tedy ma dość kłaczków. Ja mam tak samo. Po jednym mam dość,ale mija jakiś czas i znów wyszywam kolejnego. Miś jest cudny. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Misio skradł moje serducho:)))!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Misio jest genialny to prawda :) Można na niego patrzeć i patrzeć :) podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...